PODRÓŻE

Home  /  PODRÓŻE

 

WOŚP 2018
Wielka szansa wspólnego polowania na zorzę polarną!
7-11 marca wybieram się po raz kolejny na Islandię – wraz ze zwycięzcą aukcji WOŚP.
Tym razem nie aby komponować, lecz by przy okazji wspólnej przygody zrobić coś dobrego dla orkiestrowych maluchów.
Cała wylicytowana kwota trafia wprost do WOŚP.
To Ty możesz dołączyć do mnie (nawet z osobą towarzyszącą), zobaczyć niezwykły świat i przeżyć coś niezapomnianego
i to poświęcając na szczytny cel znacznie, znacznie MNIEJ pieniędzy niż kosztują komercyjne islandzkie wycieczki.
W dodatku Zachodnie Fiordy o tej porze roku oraz indywidualny przewodnik – to okazja bezprecedensowa.
zapraszam do licytacji:  >>> AUKCJA ALLEGRO-WOŚP <<<

A tak poszukiwaliśmy nadchodzącej zimy podczas późnojesiennej wyprawy:

film zrealizował podczas wyprawy Sebastian Kierzek

 

Z muzycznych pasji wzięły swój początek także… podróże – źródło wielu inspiracji, a nade wszystko sposób pokornego uczenia się świata, w którym „nic być nie musi, ale wiele może”.  Spośród wszystkich krajów Europy oraz wybranych miejsc na pozostałych kontynentach szczególne miejsce w wyobraźni, partyturach i… kalendarzu zajęła ISLANDIA.  Kolorowe  linie  na oficjalnej mapie drogowej to nie tylko islandzki komunikacyjny układ nerwowy – to także kompletny ślad moich rzeczywistych wypraw, ikoniczny przewodnik po wszystkich odwiedzonych miejscach. Cóż, na mapie Islandii nie odnajduję już tajemnic…

Przez minione 10 lat udało się przemierzyć także kilometry odludnych traków, dostępnych z  lokalnymi mapami i według wskazówek rodowitych Islandczyków; wjechać lub wejść na szczyty, zajrzeć do kraterów i lodowych jaskiń, rozpocząć dzień w gorącym źródle lub zakończyć ze wzrokiem uwięzionym w majestatycznym wodospadzie. Nieraz przyszło zgubić się i znaleźć, utknąć w rzece, spędzić noc w śnieżnej zaspie otulając się… zorzą.

Magia czystego świata, na obszarach ledwo muśniętych zapachem człowieka, za to potrząsanych (dosłownie!) mocą  natury – czyni z umysłu przestrzeń łaknącą coraz to odleglejszych horyzontów. A tutaj horyzont, najczęściej wolny od śladów ludzkiej naiwności rozpościera się na pełnych 360 stopniach. Islandia 4.0 – za pierwszą rzeką, która pozostawia na drugim brzegu turystów „biegaj/pstrykaj”. W przestrzeniach ostrożnie i nieufnie oswajanego interioru, gdzie kompozytor staje się mniejszy niż nutka, która smagana wiatrem nie wie gdzie wylądować –  dopóki nie wyzwoli się z „muszę” i nie podporządkuje sile mocniejszej, nie do końca wytłumaczalnej. To rzeczywistość odleglejsza niż nasza otumaniona zgiełkiem europejska wyobraźnia!

Moja Islandia i moje inspiracje,  po latach spędzonych na tych podróżach,  zaczynają się tam, gdzie kończy się „poznawanie świata z przewodnika”.  Tak, Islandia i muzyka to jedyne miejsca, gdzie od lat nie korzystam już z przewodników… Prowadzi mnie pogoda (ducha i nieba), czas (własnych sił i słońca), emocje (euforia chęci i niepokój niepewności) oraz ciekawość – bo żaden takt partytury, ani islandzki pejzaż, odwiedzany ponownie nie jest nigdy taki sam!

Spójrz na podróżnicze fotograficzne wspomnienia z 2017 roku: www.icelandic.pl
Jeśli masz pytania o Islandię nie krępuj się pisać na:  iceland [ a t ]  composer.pl

 

 

 

 

 

 

 

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej informacji

Informacja dotycząca polityki plików cookies: Podobnie jak większość serwisów internetowych także i ta trona korzysta z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze przeglądanie zawartości bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies.

Zamknij